czwartek, 22 listopada 2012

Brozowo-fioletowa, jak nowa;)

Braz. Lubie ten kolor. Jest praktyczny i sie komponuje. Dlatego wozek mojego dziecka jest wlasnie w tym kolorze;) Komponuje sie, hmmm...z fioletem np.? Musi, bo w takim kolorze mam zimowy spiworek-ocieplacz, kupowany w ubieglym sezonie (gdy Mloda jezdzila jeszcze w wozku "maluszkowym" koloru rozowego;) ).

Jak Nikusia wlezie w ten spiworek, to jej tylko czubek glowy widac, ale cieplo przynajmniej;) Wiec przydalaby sie czapa na ten czubek, coby sie komponowala z cala reszta. Ale chyba jeszcze takiego zestawienia kolorystycznego nie wyprodukowali, bo w sklepach nie znalazlam... 
Ale byla tez sobie brazowiutka, cieplutka, welniana, ale tez nieco wysluzona, zmechacona, z urwanym pomponikiem.. Czapa po moim Starszaku.  Przeszla szybka renowacje i teraz wyglada tak...

Uszka male cieplutkie. I glowke ogrzewa.
Tak goraco sie nagle zrobilo, ze az kwiaty wiosenne zakwitly.
Na czapie:)


A zdjecia w czapie w plenerze ukaza sie niebawem na moim blogu prawie-modowym;) Zapraszam.


środa, 31 października 2012

Pajaki i nietoperze


Jestem tradycjonalistka. Dla mnie poczatek listopada to wciaz czas zadumy i wspomnien o najblizszych, ktorzy niestety cialem nie sa juz obecni wsrod nas... 
Jednak halloweenowe szalenstwo dzieje sie tuz obok nas, wiec nie sposob go nie zauwazyc:) Dyniowe latarnie, dzieciaki przebrane za wampiry strasza swoich sasiadow i groznymi minami wymuszaja od nich slodycze....:)

Nietoperzowe rekawice. Tym razem dla mnie. Powstaly w konkretnym celu, zeby speniac okreslone zadania uzytkowe. I takie sa. Wiecej na moim blogu modowym. Zapraszam! 
Czapa tez moja. Byla moja:) Nakrycia glowy jednak niech nosza ci, ktorzy naprawde je lubia i swietnie w nich wygladaja. Jak na przyklad ta Mala Czarownica;)))

Jest strasznie strasznie.  I groznie.
Zabojcze spojrzenie za pajeczymi okularami ukryte.
Twarz tajemnicza ogomny kapelusz oslania.
Zjawa, duszek....




piątek, 5 października 2012

Jesienne rozkazy

Zapowiedz kolejnego kompleciku. Czapeczka w stylu wojskowym w wersji dziewczecej. Jesienne barwy, jesienne kwiaty, jesien... No i pelna mobilzacja. Taka mala armia:) Ale za to jaka ma moc! Dowodca - wydaje rozkazy i Podwladny - wykonuje je bez wahania..

- Kaczuszko! Bacznosc! Do wozka - idziemy na spacer!
- Tak jest!




czwartek, 6 września 2012

Pelerynka dla Wrobelka

Z gory przepraszamy za nieco czerwony i zakatarzony nosek, ale niestety modelka zlapala pierwsze jesienne przeziebienie :( Mimo tego z wrodzonym humorem i zaangazowaniem pozowala do zdjec. To sie nazywa pelen profesjonalizm ;)

Ocieplacz pleckowy ;) Doskonaly na chlodne powiewy jesiennego wiatru. A jaki "szybki" i praktyczny: wystarczy jeden ruch i juz zalozony ;) Pierwszy raz do ozdoby kompleciku uzylam materialu innego niz filc. Nie jestem przekonana do efektu, pewnie nastepne beda juz "po staremu".
Przepraszam, ze zdjec dzis duzo, ale nie moglam sie zdecydowac, ktore pokazac ;)

Czy to maly Wrobelek
Skrzydlami na wietrze lopocze?
Ramionka rozklada i drobne fredzelki w ruch wprawia.
Jesienne szarosci rozwiewa...



POZDRAWIAM