czwartek, 6 września 2012

Pelerynka dla Wrobelka

Z gory przepraszamy za nieco czerwony i zakatarzony nosek, ale niestety modelka zlapala pierwsze jesienne przeziebienie :( Mimo tego z wrodzonym humorem i zaangazowaniem pozowala do zdjec. To sie nazywa pelen profesjonalizm ;)

Ocieplacz pleckowy ;) Doskonaly na chlodne powiewy jesiennego wiatru. A jaki "szybki" i praktyczny: wystarczy jeden ruch i juz zalozony ;) Pierwszy raz do ozdoby kompleciku uzylam materialu innego niz filc. Nie jestem przekonana do efektu, pewnie nastepne beda juz "po staremu".
Przepraszam, ze zdjec dzis duzo, ale nie moglam sie zdecydowac, ktore pokazac ;)

Czy to maly Wrobelek
Skrzydlami na wietrze lopocze?
Ramionka rozklada i drobne fredzelki w ruch wprawia.
Jesienne szarosci rozwiewa...



POZDRAWIAM

wtorek, 28 sierpnia 2012

Flower Power

Wciaz cieplo. Niech bedzie, bo niedlugo bedziemy narzekac na wieczne chlody. Filc moze zaczekac.

Oczekiwanie urozmaice czyms slodkim :) Oto i moja Modelka. Zaznaczam, ze ponizsza stylizacje wymyslila i wykonala zupelnie SAMODZIELNIE ;) "Obrazki" na nozkach takze ;)) Chyba powinnam "wrzucic" te fotki na mojego modowego bloga ;) Ale w sumie to tutaj jest Jej miejsce...

Kwiaty we wloskach...
Dziecko - Kwiat. 
  




piątek, 24 sierpnia 2012

Na powitanie jesiennego sezonu

Wczoraj lato troche odpuscilo. Temperatura spadla do 18 st C., a wieczorem po okolicy szalala burza. A dzis popaduje. No dobra tlumacze sie troche... Nie wytrzymalam. Pod wplywem impulsu "ciachnelam" prototyp, pierwszej w tym jesienno-zimowym sezonie, czapeczki. W glowie mam do niej do kompletu pomysl na jakas rownie smieszna jak ona pelerynke. Ale to juz naprawde pozniej. Troszke pozniej ;)

Matylda jest na etapie "ubierania sie". Kazda czesc garderoby, ktora napotka na swojej drodze zostaje zalozona. Najchetniej "buti" ;) Ale dzis od rana bluza z kapturem :) Chyba tez poczula juz nadchodzaca jesien...

"Juz jestem!" - krzyknela.
Jeszcze tylko zostaje sprawdzic wazne detale.
Marszczenia na gorze.
Zawijas przy rondzie. Kwiat - jest...
"Mozna czekac na jesien"- mruknela pierwsza czapeczka ;)






niedziela, 19 sierpnia 2012

M - Literowe Wisiory

Juz bym chciala jakas czape, a do niej pelerynke na przyklad. Cierpliwosci.

Straszny u nas upal, nie chce sie nawet pomyslec o filcu, a co dopiero wziasc go do reki ;) Ale alfabet dluuugi, wiec trzeba juz powoli cos robic ;) Z mysla o Mysi powstala malutka, z rozowym. Emka.

Tyle jest pieknych slow
co sie od tej litery zaczyna.
Malwa i Mak. Malina i Miod.
Mlodosc i Mysli. Marzenia i Milosc.
M - jak Matylda.
M - jak Mama.

Coz, bedziemy musialy sie nia podzielic ;)





wtorek, 14 sierpnia 2012

A - Literowe Wisiory

W upalny srodek lata, na plazy w slonecznej Italii (tak, wiem, miala byc moja ukochana Barcelona, szybka zmiana planow), filc jest ostatnia rzecza, o jakiej mozna pomyslec ;) Ale lato niebawem sie konczy, wiec napewno cos nowego powstanie. Moze kolekcja Literowych Wisiorow?

Nikusia pozdrawia z okolic Wenecji. Tym razem nie w filcu, lecz w koronkowej bialej sukienusi i z ukochana kaczuszka.

Powiedz mi, jak Cie wolaja? Amelia? Adrianna? Adela? Alicja?
Na piersi kolysze sie jak wielki znak zapytania. Zagadka.
I zdobi. Jak Imie.

  

środa, 25 lipca 2012

Letnie wariacje kapeluszowe

Filcowe kompleciki na dobre zadomowily sie na dnie szafy, a pomysly na nowe tez musza nieco zaczekac na realizacje.
Teraz szykujemy sie na wakacje.

Wiaderko, foremka i lopatka nie moga doczekac sie kiedy pobrudza sie hiszpanskim piaskiem.
Oprocz niezbednika Malego Budowlanca kompletujemy takze niezbednik Malej Plazowej Elegantki.

Biel i Czern lnu
morska bryza glowke ochlodzi.
Wielkie rondo stylowe przed sloncem poludnia osloni.
I filcowy prawie dodatek kwiatowy.
Coco ;)










piątek, 13 lipca 2012

Zielone szczescie na piatek

Nie wierze w przesady. Piatek 13-go to dzien jak kazdy inny.
Ale wiem, ze niektorzy wierza. Dla tych mam dzis cos na "odpechowanie" ;)

Do kompletu ze znajoma juz czapeczka.. I z umorusana pierniczkiem buzia ;)

Kubraczek falbaniasty
Tylko na plecki narzucic i w droge
W wycinanki koniczynowe co szczescie niosa ze soba...





P.S. To trzynasty moj post.. Eh te zbiegi okolicznosci ;)